Wieczór na Jurze....
Drgającą ciszą otoczeni
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru
Nagle z nieba spada czułość
która marzy o przestrzeni
bo jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta...
Ze smutkiem patrzą na nas
zazdrosne ostańce i wbrew
sobie wytyczają nam leniwie
białą drogę do miłości
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru
Nagle z nieba spada czułość
która marzy o przestrzeni
bo jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta...
Ze smutkiem patrzą na nas
zazdrosne ostańce i wbrew
sobie wytyczają nam leniwie
białą drogę do miłości

Moja ocena
Moja ocena
czuły drogowskaz ;)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Jesteś na właściwej drodze moja panno.Moja ocena