Wieczór na Jurze....

autor:  airam
5.0/5 | 8


Drgającą ciszą otoczeni
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru

Nagle z nieba spada czułość
która marzy o przestrzeni
bo jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta...

Ze smutkiem patrzą na nas
zazdrosne ostańce i wbrew
sobie wytyczają nam leniwie
białą drogę do miłości

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

czuły drogowskaz ;)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Jesteś na właściwej drodze moja panno.

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: