w międzysłojach
cykl "Rozbłyski"
czasem
zbyt wiele pozostawiam wolnego
między słońcem a deszczem
nawet kot się wmruczał
w te szelesty przejesienne
bordowych i żółtych drżeń
nagie drzewa poddają się wiatrom
jak odarte z letnich sukienek panny
wytrwałe ze spokojem czekają
na kolejne słoje pod korą
a w nas wciąż krąży krew
w dłoniach ukryjmy to ciepło
tak drzewom podobni korą
od zrodzenia wpisani
w niedookreślone
jeszcze liście pograbię
i przesunę bliżej kamienie
czasem
zbyt wiele pozostawiam wolnego
między słońcem a deszczem
nawet kot się wmruczał
w te szelesty przejesienne
bordowych i żółtych drżeń
nagie drzewa poddają się wiatrom
jak odarte z letnich sukienek panny
wytrwałe ze spokojem czekają
na kolejne słoje pod korą
a w nas wciąż krąży krew
w dłoniach ukryjmy to ciepło
tak drzewom podobni korą
od zrodzenia wpisani
w niedookreślone
jeszcze liście pograbię
i przesunę bliżej kamienie

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena