. | wersja: 26.02.2015 21:48

autor: Renata Cygan
5.0/5 | 16


lewitując po powierzchniach
czasem chciałoby się zgłębić jakąś głębię
trochę fruwać trochę mieszkać
i rozbrykać nieco młodość zanim zwiędnie

nad głowami żółto-złote saksofony
a ja cała (jak ten ukwiał) jestem głodem
świat rozsypał się tak nagle rozdrobniony
całe szczęście że serducho ciągle młode

jestem fanką nie-zastojów
artystycznie zamotana w tęczo-bluszcze
niezależnie od wystroju
wśród kamieni chcę rozkwitnąć cennym kruszcem

kwaśny humor to rozbrzmiewa to się kurczy
a codzienność rozślimacza życie gładko
chociaż modlić się nie umiem proszę stwórcę
by pochylił się z sympatią nad wariatką

RC 26.02.2015

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

:))))

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe słowa :))))))

Moja ocena

Moja ocena:  

@

codzienność rozślimacza życie gładko,,,tak jest a wariatki sa kochane

:)

...cukierek!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Kochana jesteś Renatko!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Pod tym manifestem podpisuję się tym czym mam.
Tak trzymaj Reniu.
Sama przyjemność w czytaniu.
Moja ocena:  

@ Tomek Nowacki

Dam Ci znać Tomku - masz to jak w banku :)
Opiszę to złotymi saksofonami i wrzucę na emulti :)))))

Kochani

Bardzo wszystkim dziękuję za czytanie i miłe słowa :)
Pozdrowionka serdeczne :)))

Cóż napisać

Po prostu świetny wiersz :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

a jak już się nad Tobą pochyli - to daj mi znać. Wyrzucę wtedy do kosza hasło "nie dajmy się zwariować".
Uroczy wierszyk Renato. A złote saksofony nad głowami... mniamci.:)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

,,,

to jest
cholernie dobry wiersz
;)))))

pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena:  

elegancko

spływa treść aż do puenty... :-)



Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: