relacje | wersja: 4.07.2013 12:26
relacje
o jeden krok za daleko
za trzecią z kolei miedzą
o jeden sen pod powieką
czy koszmar diabli nie wiedzą
zapadasz w pamięć jak obraz
Gioconda na światłowodzie
za szybko sypana grobla
by jeszcze poczuć się młodziej
mając w sobie coś takiego
że moc snu ero..zyjnego
spać nie daje na całego
nieznajomym i kolegom
żyć jest trudno mając wszystko
kroić sobą rzeczywistość
malin słodycz ssać soczystą
oczywista oczywistość
i tak powstaje różnica
subtelna jak kamień w błocie
za ciepło słów - komunikat
zdawkowość kolejnych pociech
o jeden sezon za blisko
na ciele w kolorze malin
kunsztownie spinasz to wszystko
wdychając opary spalin
o jeden krok za daleko
za trzecią z kolei miedzą
o jeden sen pod powieką
czy koszmar diabli nie wiedzą
zapadasz w pamięć jak obraz
Gioconda na światłowodzie
za szybko sypana grobla
by jeszcze poczuć się młodziej
mając w sobie coś takiego
że moc snu ero..zyjnego
spać nie daje na całego
nieznajomym i kolegom
żyć jest trudno mając wszystko
kroić sobą rzeczywistość
malin słodycz ssać soczystą
oczywista oczywistość
i tak powstaje różnica
subtelna jak kamień w błocie
za ciepło słów - komunikat
zdawkowość kolejnych pociech
o jeden sezon za blisko
na ciele w kolorze malin
kunsztownie spinasz to wszystko
wdychając opary spalin
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
"gdy pożąda rzeczywistośćmalin słodycz ssać soczystą
oczywista oczywistość"
To i inne piękne "kwiatki" - oj jak ja to lubię...
Moja ocena
Moja ocena
Z niezwykłą lekkością szkicujesz
swoje obrazy Przemysławie. Ta wersja ostatnia zdecydowanie najlepsza - ja bym tu już nic nie zmieniał. Wiersz interesujący acz trochę enigmatyczny.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena