epigon | wersja: 17.05.2013 15:46

5.0/5 | 5


epigon
(refleksja po wczorajszym - 16.05.2013 występie)

marny epigon sztuki nabytej
na grubej linie huśtam się żartem
nieświadom własnej mocy ukrytej
pseudo sukcesy nazywam fartem

moim Diadochem heros nieznany
którego wielbię który mym bratem
ostro piętnuje świat zakłamany
cześć mu oddaję swoim plagiatem

sam pogrobowiec z dala od ziemi
na czarnym blacie kruszę ideę
pod moim okiem kropla się mieni
co z niej wydumam to w życie wcielę

żartem zhuśtanym ogarniam siebie
autor ironii autoplastycznej
czasem na słońcu czasami w glebie
szukam płaszczyzny choć trochę stycznej

potem podążam śladem zmazanym
malując obraz swym kołem młyńskim
ma być wesołym żartem śpiewanym
a co powstaje? - późny Beksiński

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Marku - późny Beksiński nie jest zły - jest po prostu smutno-niezrozumiały... pozdrowienia

Skąd takie ...

...niskie akordy samooceny.
Ja jestem bardzo po wczorajszym zadowolony.
Wiem przez to w którym miejscu jestem w poetyckim szeregu, patrząc na szersze wody.
Pozdrawiam

Moja ocena

Moja ocena: