Treser | wersja: 2.03.2013 15:58
smaga po tyłku biczykiem
dyscyplinując zachłanność oczekiwań
odbiera wigor
dusi marzenia
tłamsi zapędy
bezlitośnie obrywa ledwo wyklute pąki nadziei
twardą ręką
odmierza wysublimowane kary
ma boleć a nie zabić
przygniata kolanem prężąc fochy
kamienną twarzą szydzi prosto w serce
dozując inwektywy
RC 25.02.2013
dyscyplinując zachłanność oczekiwań
odbiera wigor
dusi marzenia
tłamsi zapędy
bezlitośnie obrywa ledwo wyklute pąki nadziei
twardą ręką
odmierza wysublimowane kary
ma boleć a nie zabić
przygniata kolanem prężąc fochy
kamienną twarzą szydzi prosto w serce
dozując inwektywy
RC 25.02.2013
Wersje wiersza
- 2.03.2013 16:01
- 2.03.2013 15:58

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocenaMoja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena