świstaki | wersja: 17.02.2013 12:10

5.0/5 | 11


coś się tej nocy śmiało u cyganów
nie była to sowa ani żadne zwierzę
śmiało się śmiało i nagle przestało
a srebrna złotówka toczyła się niebem

pod górą zyndrama przekwitały sady
dunajec się lenił srebrem ze złotego
a pomiędzy tymi trzema sreberkami
dał się stary cygan powiesić dla żartu

szeleściło jeszcze coś po tym w dolinie
jakby kulki rtęci zaczęły się zbierać
albo ktoś owijał cukierki w papiery
na koniec zaszczekał tekturowy piesek

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: