w cztery oczy | wersja: 18.07.2012 18:29

autor: batuda
5.0/5 | 7


rozmawiam szczerze
jestem trawą
można mnie żreć do syta

kołyszę się razem z lasem

w takt życia
w tak śmierci
bez obawy o jezioro

wiem że szczerość nie umiera
nie kryje wzroku

no bo gdzie utopią swoje oczy te pzyjacółki
śliske bazyliszki
pazerne osy

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: