Nekropolis | wersja: 14.07.2012 19:02
Głupcy! To miasto miało piękne oczy,gorące ręce,złote usta, którymi zapraszało nocą, gdy na ulicach było pusto,
dłońmi zepchnęło was w przedmieścia, kiedy jak szczury
kanałami szliście posłuchać jego pieśni,
rozjaśnić szarość pochodniami.
Nie nauczyło was przykladem,
wy, zadżumieni, trędowaci, że znow poszliście
oczom szarym i złotym ustom jadem spłacić.
Padlinożercy i szakale, wykupiliście wszystkie świece,
a kiedy ono przemawiało,powbijaliście szpile w ślepia.
Lecz ono wcale nie płakało,przymknęło tylko złote usta,
rękami was obejmowało, i znowu się zrobiło pusto.
Kiedy was rano śmieciarkami zaczęli zwozić do spalarni,
tylko dziewczynka z zapałkami stała skulona na centralnym.
Niewarci by wam nadać imię,
padalce, pełzające gady, dziewczyna miała
wargi sine, a ręce umazane sadzą, miejsce, gdzie
kiedyś oczy szare, zakryte teraz czarną chustką,
w ciemno zapałki odpalała,
a na ulicach wiało pustką.
dłońmi zepchnęło was w przedmieścia, kiedy jak szczury
kanałami szliście posłuchać jego pieśni,
rozjaśnić szarość pochodniami.
Nie nauczyło was przykladem,
wy, zadżumieni, trędowaci, że znow poszliście
oczom szarym i złotym ustom jadem spłacić.
Padlinożercy i szakale, wykupiliście wszystkie świece,
a kiedy ono przemawiało,powbijaliście szpile w ślepia.
Lecz ono wcale nie płakało,przymknęło tylko złote usta,
rękami was obejmowało, i znowu się zrobiło pusto.
Kiedy was rano śmieciarkami zaczęli zwozić do spalarni,
tylko dziewczynka z zapałkami stała skulona na centralnym.
Niewarci by wam nadać imię,
padalce, pełzające gady, dziewczyna miała
wargi sine, a ręce umazane sadzą, miejsce, gdzie
kiedyś oczy szare, zakryte teraz czarną chustką,
w ciemno zapałki odpalała,
a na ulicach wiało pustką.
Wersje wiersza
- 15.07.2012 13:01
- 14.07.2012 19:02
- 14.07.2012 18:53

Moja ocena
Moja ocena
pomyliłam sie
miało być 5Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena