Spotkanie | wersja: 26.03.2012 21:50
spotkałm śmierć
uśmiechnęła się
za gardło chwyciła
pchnęła mnie w sfery
słodkie i miękkie
odpłynęłam na różowo
wirując w kokonie jedwabiu
przewijałm film życia
zawisłam na zakręcie
...
dalekie głosy
nawoływały do powrotu
niechętnie zwijałm film
z różowej waty
wypadłam prosto w szpitalną biel
jestem ... żyję
uśmiechnęła się
za gardło chwyciła
pchnęła mnie w sfery
słodkie i miękkie
odpłynęłam na różowo
wirując w kokonie jedwabiu
przewijałm film życia
zawisłam na zakręcie
...
dalekie głosy
nawoływały do powrotu
niechętnie zwijałm film
z różowej waty
wypadłam prosto w szpitalną biel
jestem ... żyję
Wersje wiersza
- 27.03.2012 09:41
- 26.03.2012 21:50

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena