nadgryziony | wersja: 28.10.2010 20:23

5.0/5 | 1


zjeżdżam po poręczy
na krzyk uważaj
uśmiecham się przekornie
ślizg rwie ubranie
pęd burzy włosy
na dole stoicki spokój

w niedzielny poranek
uroczyste śniadanie
obowiązkowy spacer
rolki i szał
ktoś mnie wyprzedza
krzyczy-zjeżdżaj!
jadę,zuch na schwał

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena: