Joanno | wersja: 28.08.2025 11:54
był wiersz o takim
niewypowiedzianym tytule
pisany na Dąbrowskiego
w Warszawie
przez Broniewskiego
Władysława
że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
na smutek
przyszłych pokoleń
To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie
ale nie odkręcaj gazu
dla mnie
bo chcę ratować
niewypowiedzianym tytule
pisany na Dąbrowskiego
w Warszawie
przez Broniewskiego
Władysława
że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
na smutek
przyszłych pokoleń
To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie
ale nie odkręcaj gazu
dla mnie
bo chcę ratować
Wersje wiersza
- 28.08.2025 19:42
- 28.08.2025 19:40
- 28.08.2025 12:41
- 28.08.2025 12:05
- 28.08.2025 11:54
- 28.08.2025 11:52

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena