Joanno | wersja: 28.08.2025 11:54

autor: Charlie Cbdo
5.0/5 | 5


był wiersz o takim
niewypowiedzianym tytule
pisany na Dąbrowskiego
w Warszawie

przez Broniewskiego
Władysława

że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
na smutek
przyszłych pokoleń

To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie

ale nie odkręcaj gazu
dla mnie
bo chcę ratować

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: