Koniec lata | wersja: 20.07.2025 10:09
Wczesny był to poranek
gdy spotkałam lato
zaświeciło mnie prosto w oczy
ostrą smugą światła
odbitego od ogrodzenia.
Nasycało tam kolorami
na pożegnanie przebarwiając
liście winorośli pnącej
od czerwonych już na bordowe.
Zaś kiście gron winnych
przemalowało na granatowo.
Wychylały się z pomiędzy złotych już
liści jaworowych
którymi drzewo już obsypało
cały trawnik.
Na pożegnanie.
I.W.Kraków 07/2025.
gdy spotkałam lato
zaświeciło mnie prosto w oczy
ostrą smugą światła
odbitego od ogrodzenia.
Nasycało tam kolorami
na pożegnanie przebarwiając
liście winorośli pnącej
od czerwonych już na bordowe.
Zaś kiście gron winnych
przemalowało na granatowo.
Wychylały się z pomiędzy złotych już
liści jaworowych
którymi drzewo już obsypało
cały trawnik.
Na pożegnanie.
I.W.Kraków 07/2025.
Wersje wiersza
- 4.08.2025 21:11
- 20.07.2025 10:09

@ Przemek Trenk
Dziękuję...Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena