Nadejście | wersja: 17.11.2022 17:54
Czar tamtej nocy zrywa ze mnie kajdany
udręczonego piękna.
Tańczę z cieniem Księżyca i zahaczam o stal gwiazd i złoto gwiazd.
Ubrałem na siebie żart i patos,
wystarczy już powszedniości. Cytuję zaćmienie.
Jestem i mnie nie ma w brzasku słońca...
Jestem i mnie nie ma nadejściu nocy...
udręczonego piękna.
Tańczę z cieniem Księżyca i zahaczam o stal gwiazd i złoto gwiazd.
Ubrałem na siebie żart i patos,
wystarczy już powszedniości. Cytuję zaćmienie.
Jestem i mnie nie ma w brzasku słońca...
Jestem i mnie nie ma nadejściu nocy...
Wersje wiersza
- 17.11.2022 17:57
- 17.11.2022 17:54

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena