Urzekające | wersja: 30.09.2022 19:50

autor: Ula eM
5.0/5 | 5


Ponury żart.
Taki deszcz. Taka jesień.
W pętelce czasu zaplątana
wspominam inny wrzesień,
miodną śliwką pachnący,
urzekający
pierwszym chłodem z rana.

Przyszłość
naiwnie zapisana słońcem
latem, zmęczonym i pogodnym,
słodkim słodyczy końcem
na wyciągnięcie ręki,
urzekającym,
bez wiedzy prawdy, co zabija.

Od dziś na zawsze.
Śnieg był pierwszy, nigdy
taki sam, jak pierwsze miłości,
jak wiosny pierwsze, jak mgły
jesiennie zasypiające,
urzekające,
w mojej samotni, nie samotności.

Samo przyszło.
Nie wiedziałam, że miało być tak.
Że kawałek Nieba,
co utknął we mnie, ptak
w sidła złowiony niechcący,
urzekający,
darem był, Bożą skibką chleba.

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Agnieszka Czarnecka

Już nie

Moja ocena

Moja ocena:  

.

wiersz, ktory sie bawi w ciuciubabke? ;)

Moja ocena

Moja ocena: