Zodiak | wersja: 24.03.2022 20:49
Krótka opowieść wiąże księgę,
wersy mi świadkiem, rym ojcem.
Matka metonimia, babcia onomatopeja
wuj dystych i ciotka paralela –
syn, którego nie mam, krytyk
recenzuje tusz wylany na papier,
na rozkaz obłędu. Na rozkaz Prawdy
dywersja pisma, dezercja snów.
Komunia ciał, wielogłosy żaru
namiętności. Ustanie bicia serc
u brzegu odkrycia. Staję w szyku
marginesów – naruszając krzyk –
duszy z wolnego miasta, z ciała
potocznie świętego. Wyrzućcie
z Państwa poetów! (Poruszenie) Unoszą się dumą.
Umieram puentą by powstać…
wersy mi świadkiem, rym ojcem.
Matka metonimia, babcia onomatopeja
wuj dystych i ciotka paralela –
syn, którego nie mam, krytyk
recenzuje tusz wylany na papier,
na rozkaz obłędu. Na rozkaz Prawdy
dywersja pisma, dezercja snów.
Komunia ciał, wielogłosy żaru
namiętności. Ustanie bicia serc
u brzegu odkrycia. Staję w szyku
marginesów – naruszając krzyk –
duszy z wolnego miasta, z ciała
potocznie świętego. Wyrzućcie
z Państwa poetów! (Poruszenie) Unoszą się dumą.
Umieram puentą by powstać…
Wersje wiersza
- 24.03.2022 21:22
- 24.03.2022 20:49

My rating
umieram pleta by powstac...:))Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena