i już | wersja: 22.07.2017 14:36
i już
kiedy cel niewyraźny
przed oczami mi gasł
i dylemat poważny
w moją duszę się wkradł
ja usiadłem przy winie
aby win zetrzeć kurz
bo przystanąć na chwilę
czasem warto i już
kiedy cisza wokoło
omotała mi skroń
szarych dni aureolą
wciąż kopała jak prąd
ja usiadłem przy skale
aby dźwięk wydać z ust
bo wyśpiewać swe żale
czasem warto i już
kiedy język aż świerzbił
by powiedzieć coś wbrew
twardym głosem się wgłębić
w gotującą się krew
ja milczałem uparcie
przełykając sto słów
milczeć głucho jak w transie
czasem warto i już
a gdy przyszło się zmierzyć
z bezdusznością złych sił
wyrwać się aby przeżyć
przeżyć aby znów być
ja z wewnętrznej potrzeby
krzyk wydarłem z mych płuc
krzyknąć głośniej niż mewy
czasem trzeba i już
PW
kiedy cel niewyraźny
przed oczami mi gasł
i dylemat poważny
w moją duszę się wkradł
ja usiadłem przy winie
aby win zetrzeć kurz
bo przystanąć na chwilę
czasem warto i już
kiedy cisza wokoło
omotała mi skroń
szarych dni aureolą
wciąż kopała jak prąd
ja usiadłem przy skale
aby dźwięk wydać z ust
bo wyśpiewać swe żale
czasem warto i już
kiedy język aż świerzbił
by powiedzieć coś wbrew
twardym głosem się wgłębić
w gotującą się krew
ja milczałem uparcie
przełykając sto słów
milczeć głucho jak w transie
czasem warto i już
a gdy przyszło się zmierzyć
z bezdusznością złych sił
wyrwać się aby przeżyć
przeżyć aby znów być
ja z wewnętrznej potrzeby
krzyk wydarłem z mych płuc
krzyknąć głośniej niż mewy
czasem trzeba i już
PW
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
kliknęłabym i dwa razy na 5* gdyby było to możliwe "i już"Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena