Łagodna jak jesień | wersja: 4.10.2021 16:31

autor: Ula eM
5.0/5 | 5


Śmierć siedzi na jabłoni.
Przyszła od sąsiada
warkoczami powiewnymi,
czerwonymi jak jagody
dzikiego wina.

On się tak boi umierać,
swoje drzewo ściął,
razem z żałobną czerwienią.
Więc przyszła do mnie,
nie pierwszy raz.

Siedzi i patrzy z żalem
na niewdzięcznika,
pochylonego w twardej nienawiści.
Że jej nie chce przyjąć,
jesiennej takiej, cichej i spokojnej.

Żal jej,
bo u mnie się nie uchowa,
ty giną codziennie
myszy i pająki,
nikt się nie zamartwia.

Nie ta, to przyjdzie inna,
nie taka piękna
w jesiennym słońcu.
Przez dziurkę od klucza,
którejś nocy nad ranem.

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: