. | wersja: 27.09.2021 23:03

autor: Ula eM
5.0/5 | 2


Zawierucha,
nic nie stało w miejscu.
Tu okruszek,
tam parę ziarenek.

I tylko Bóg mnie chciał,
tylko Jego miałam,
On uczynił mnie ptakiem,
dał skrzydła i tęsknotę wiatru.
On powiedział - leć
szary ptaszku,
nie martw się czasem, minie.

Na prądach powietrznych,
dlatego całe życie jak we śnie
kołysałam siebie, dzieci i tych, których kochałam.
Nigdy nie powiedziałam im, że też są ptakami, że
ojczyzna nasza nie jest z tego świata.
Ale
już złapały wiatr pod sercem,
już
są bezpieczne.

Tam się rozkruszę,
na tych skałach.

..........................

Tak, to zbyt prywatne.

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: