Proza | wersja: 12.06.2021 13:07
Oszalał mój cyklamen,
kwitnie, jakby chciał umrzeć
z miłości.
Jak mu wytłumaczyć, ze to czas snu,
że, gdy sie znów obudzi
może obsypać koroną kwiatów
mój każdy dzień.
Ale on nie dla mnie kwitnie,
szkoda.
Czemu nikt mnie nigdy nie słuchał.
"... my by tu mieli kanadę..."
tak mówiła stara góralka,
gdy mąż ją bił.
Ogrodnicy
też sa okrutni. Nie wiedziałam.
Proza. Cholerna proza życia.
kwitnie, jakby chciał umrzeć
z miłości.
Jak mu wytłumaczyć, ze to czas snu,
że, gdy sie znów obudzi
może obsypać koroną kwiatów
mój każdy dzień.
Ale on nie dla mnie kwitnie,
szkoda.
Czemu nikt mnie nigdy nie słuchał.
"... my by tu mieli kanadę..."
tak mówiła stara góralka,
gdy mąż ją bił.
Ogrodnicy
też sa okrutni. Nie wiedziałam.
Proza. Cholerna proza życia.
Wersje wiersza
- 12.06.2021 16:18
- 12.06.2021 13:22
- 12.06.2021 13:07

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena