bez obawy | wersja: 4.12.2020 23:38

autor: batuda
5.0/5 | 8


mój ulubiony poeto

garściami sypiesz wiersze zamaszyste
na te wczorajsze madonny

a one przy herbatnikach z mlekiem
całują wnuki w policzki nadęte
na serwetkach białych wspomnienia
jak wiersze

obok w karczmie śpiew męski
odgania sen z powieki

księżyc pod stołem
całkiem banalny
jak jasna Anielka
buczy znany poemat

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: