oporna zima | wersja: 4.12.2020 12:19
śnieg nie chce padać mróz się nie spieszy
szron gdzieś pod knajpą zarabia grosik
czekają drzewa poszarzał las
w karmniku siedzi samotny szpak
wieczór za oknem szarawo - mętny
i pan Mikołaj zupełnie trzeźwy
ach gdzież te śnieżki emigrantki
znów się sprzedały za kanapki
ja pisze wierszyk zima się zżyma
w tej w głupiej bajce
sensu już nie ma
szron gdzieś pod knajpą zarabia grosik
czekają drzewa poszarzał las
w karmniku siedzi samotny szpak
wieczór za oknem szarawo - mętny
i pan Mikołaj zupełnie trzeźwy
ach gdzież te śnieżki emigrantki
znów się sprzedały za kanapki
ja pisze wierszyk zima się zżyma
w tej w głupiej bajce
sensu już nie ma
Wersje wiersza
- 4.12.2020 12:27
- 4.12.2020 12:20
- 4.12.2020 12:19
- 4.12.2020 12:17
- 16.12.2014 23:05
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
