oporna zima | wersja: 4.12.2020 12:19

autor: batuda
0.0/5 | 0


śnieg nie chce padać mróz się nie spieszy
szron gdzieś pod knajpą zarabia grosik
czekają drzewa poszarzał las
w karmniku siedzi samotny szpak

wieczór za oknem szarawo - mętny
i pan Mikołaj zupełnie trzeźwy

ach gdzież te śnieżki emigrantki
znów się sprzedały za kanapki

ja pisze wierszyk zima się zżyma
w tej w głupiej bajce
sensu już nie ma

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE