Czarna Dama | wersja: 5.11.2018 10:18
Kiedy po mnie przyjdzie
Ta Czarna Dama
z twarzą księżycową
w nimbie włosów śnieżno białych
zdziwię się bardzo Zrozumiem
na chwile oddech wstrzymam
z wrażenia Że już
na śmierć zawsze jest
za wcześnie
jeśli o Nią nie prosimy
by była wyzwoleniem.
Czarnej piwonii martwy kwiat
położy na mej dłoni
Coś gardło ściśnie
strumyczek łez całkiem bezwiednie
spojrzenie wokół pożegnalne
przecież to Koniec
marzenia zabiorę z sobą
Ciężkie staną się powieki.
Może jeszcze zdążę wyszeptać
...dziękuje że Ciebie widzę
że nie umieram we śnie
ani w samotności...
Za kwiatka też dziękuję.
Kraków – Zaduszki 2018
Ta Czarna Dama
z twarzą księżycową
w nimbie włosów śnieżno białych
zdziwię się bardzo Zrozumiem
na chwile oddech wstrzymam
z wrażenia Że już
na śmierć zawsze jest
za wcześnie
jeśli o Nią nie prosimy
by była wyzwoleniem.
Czarnej piwonii martwy kwiat
położy na mej dłoni
Coś gardło ściśnie
strumyczek łez całkiem bezwiednie
spojrzenie wokół pożegnalne
przecież to Koniec
marzenia zabiorę z sobą
Ciężkie staną się powieki.
Może jeszcze zdążę wyszeptać
...dziękuje że Ciebie widzę
że nie umieram we śnie
ani w samotności...
Za kwiatka też dziękuję.
Kraków – Zaduszki 2018
Wersje wiersza
- 30.12.2018 03:19
- 2.12.2018 09:00
- 5.11.2018 10:18
- 5.11.2018 06:39
- 4.11.2018 06:53
- 4.11.2018 05:11

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena