melodią drzew | wersja: 3.04.2018 21:35
melodią drzew
delikatnie skrzypiących
na marcowym wietrze
podnosisz mi zmęczoną głowę
budzisz kare konie
myśli galopują
popędzane deszczem
ale nie depczą ametystowych
krokusów wyrosłych na łące
która rozwija się przede mną
niczym dywan
turlam się po nim
z przymkniętymi oczyma
choć ziemia wciąż chłodna
wydaje mi się
że słyszę skrzypce
na tym marcowym wietrze
twarz nabiera rumieńców
kwitnie nadzieja na
szafranowy smak przyszłości
delikatnie skrzypiących
na marcowym wietrze
podnosisz mi zmęczoną głowę
budzisz kare konie
myśli galopują
popędzane deszczem
ale nie depczą ametystowych
krokusów wyrosłych na łące
która rozwija się przede mną
niczym dywan
turlam się po nim
z przymkniętymi oczyma
choć ziemia wciąż chłodna
wydaje mi się
że słyszę skrzypce
na tym marcowym wietrze
twarz nabiera rumieńców
kwitnie nadzieja na
szafranowy smak przyszłości
Wersje wiersza
- 3.04.2018 22:04
- 3.04.2018 21:35

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena