Moja wyprawa do Grecji | wersja: 18.08.2011 20:55
Byłem na Rodos ...
tą cząstką duszy, która Ciebie
na wieczne obrała mieszkanie ...
Widziałem plaże kamieniste ...,
piaszczystych wszak tu jak na lekarstwo ...
Białawe otoczaki pyszniły się mnogością ...
Tak wiele ich tu było,
że nie schyliłem się nawet po jeden…
Szkoda trochę ...
Obiecuję sobie powetować w przyszłości
to małe zaniechanie ...
Moimi oczyma obejrzysz ponownie
te same kamieniste plaże ...
i te same piaszczyste –
choć tych tu tak niewiele ...
tą cząstką duszy, która Ciebie
na wieczne obrała mieszkanie ...
Widziałem plaże kamieniste ...,
piaszczystych wszak tu jak na lekarstwo ...
Białawe otoczaki pyszniły się mnogością ...
Tak wiele ich tu było,
że nie schyliłem się nawet po jeden…
Szkoda trochę ...
Obiecuję sobie powetować w przyszłości
to małe zaniechanie ...
Moimi oczyma obejrzysz ponownie
te same kamieniste plaże ...
i te same piaszczyste –
choć tych tu tak niewiele ...
Wersje wiersza
- 20.08.2011 20:54
- 18.08.2011 20:55

Moja ocena
Moja ocena