Liczyć łzy | wersja: 13.10.2016 21:08
To było morderstwo
na twoich oczach
zabijałam samą siebie,
nie reagowałeś.
Czekaniem nic zmieniasz.
Na wszelki wypadek zapisałam inny początek,
bo kto chciałby liczyć łzy?
Przykry zawód
zakneblowany
nie mógł nic odrzec
zdławił się łkaniem.
na twoich oczach
zabijałam samą siebie,
nie reagowałeś.
Czekaniem nic zmieniasz.
Na wszelki wypadek zapisałam inny początek,
bo kto chciałby liczyć łzy?
Przykry zawód
zakneblowany
nie mógł nic odrzec
zdławił się łkaniem.
Wersje wiersza
- 14.10.2016 00:36
- 13.10.2016 21:08

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena