na śmierć drzewa | wersja: 25.02.2016 03:06
zachód słońca podświetla rusztowania
już nie stanie między mną a niebem
kontur drzewa skąpany w czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze w oczach mam egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o bezprawiu eutanazji
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
odejdzie z dymem
ryzykowna personifikacja
poszedł do piachu jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
łatwo zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
już nie stanie między mną a niebem
kontur drzewa skąpany w czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze w oczach mam egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o bezprawiu eutanazji
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
odejdzie z dymem
ryzykowna personifikacja
poszedł do piachu jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
łatwo zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
Wersje wiersza

Moja ocena