Dociska moich ramion | wersja: 11.10.2013 23:54
Bądź ze mną i zaśnij.
Obudzę cię po wszystkim.
Przecież chcesz mnie widzieć szczęśliwą.
Jestem promyczkiem, bo mam wiarę.
Przerażenie dociska moich ramion.
Muszę działać.
Ale pora już na kołysankę.
Po moim subtelnym głosie nie poznasz mojego bólu.
Krzyk, ze mnie się już nie wydobędzie…
Łzy, łzy nie skończą się
pękam
i podnoszę głowę.
Gotowa czy nie muszę wystartować,
by najważniejsze nierzeczy uratować.
Obudzę cię po wszystkim.
Przecież chcesz mnie widzieć szczęśliwą.
Jestem promyczkiem, bo mam wiarę.
Przerażenie dociska moich ramion.
Muszę działać.
Ale pora już na kołysankę.
Po moim subtelnym głosie nie poznasz mojego bólu.
Krzyk, ze mnie się już nie wydobędzie…
Łzy, łzy nie skończą się
pękam
i podnoszę głowę.
Gotowa czy nie muszę wystartować,
by najważniejsze nierzeczy uratować.
Wersje wiersza
- 26.03.2016 17:34
- 11.10.2013 23:54

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
...by najważniejsze nie rzeczy uratować-pięknie podsumowanie.Pozdrawiam
Agata
Moja ocena