*** | wersja: 25.02.2016 22:26
Przecinasz krzykiem nadchodzący świt
przerywam milczenie
Nie
nic nie jest jak dawniej
Nie będzie
Wiecznie bez wyjścia
zbyt mali i aż nadto wielcy
stale potrzebujący tajemnic
Rozpada się
Scalamy
Jestem
Byłam...
Rozpadamy się
Zaliczyłeś siódme niebo
na ósme zabrakło mi siły
przerywam milczenie
Nie
nic nie jest jak dawniej
Nie będzie
Wiecznie bez wyjścia
zbyt mali i aż nadto wielcy
stale potrzebujący tajemnic
Rozpada się
Scalamy
Jestem
Byłam...
Rozpadamy się
Zaliczyłeś siódme niebo
na ósme zabrakło mi siły
Wersje wiersza
- 25.02.2016 22:32
- 25.02.2016 22:26

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Eja, ale to dobry wiersz.Moja ocena
Moja ocena