Muszle | wersja: 8.02.2016 10:44
Musze
Ponadwymiarowa kraina codzienności
Przynosi kolejną zabawę w berka
Kolejne spojrzenia w lustro zniekształcone
Tylko czasem data urodzenia jest nikim
Tylko samotność wie ile znaczy udręka
Nie każdy uśmiechnięty tryska radością
Nie każdy niepełnosprawny jest chory
Panie proszę weź w ramiona mój czas
Zaprowadź tam gdzie mam być i tam zostaw
Na kilka chwil na kilkanaście sekund
W towarzystwie kolejnych muszli co szumią./alboż/
Ponadwymiarowa kraina codzienności
Przynosi kolejną zabawę w berka
Kolejne spojrzenia w lustro zniekształcone
Tylko czasem data urodzenia jest nikim
Tylko samotność wie ile znaczy udręka
Nie każdy uśmiechnięty tryska radością
Nie każdy niepełnosprawny jest chory
Panie proszę weź w ramiona mój czas
Zaprowadź tam gdzie mam być i tam zostaw
Na kilka chwil na kilkanaście sekund
W towarzystwie kolejnych muszli co szumią./alboż/
Wersje wiersza
- 8.02.2016 10:48
- 8.02.2016 10:44

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena