wiosenna składanka | wersja: 13.10.2015 22:25

5.0/5 | 4


randkę z nieśmiałą zielenią
zakłóciły na Plantach krokusy
ciepły wiatr pieści nabrzmiałe pąki
idzie wiosna w zapachu perfum

drzewa puszą się jak kanarki
pędami z młodymi liśćmi
słońce wstaje z rabatek
żonkilami i złotem forsycji

w salonach mody ożywienie
dyktat zieleni żółci różu
w szarościach nonkonformiści
ignorują wiosenne trendy

powracają kluczami ptaki
osuszę z rosy ławkę w parku
siądę poczytam aż się ukwieci
moja kolejna w życiu wiosna

szare bazie tulą się do gałęzi
z trawy wyglądają narcyze
wiosna ubiera nagie drzewa
stroi je na przybyciem lata


 
KOMENTARZE


@ Michał Piętniewicz

póki nie wykorzystam pomysłów z trzeciej zwrotki wykasowałam ją. Wiersz zmienił wprawdzie charakter, ale chyba gładziej się czyta

Moja ocena

Moja ocena:  

Wiosna w rabatkach

Pani Barbaro,

bardzo dobry tekst, bardzo mi się podoba, obrazowy, plastyczny, namacalny, zmysłowy, konkretny. Niezrozumiałe są dla mnie wersy "w szarościach nonkonformiści ignorują wiosenne trendy", nie chodzi o to, że nie rozumiem znaczenia tych wersów, ale nie grają mi one w tekście, chociaż czytelna jest dla mnie przecież ich nieco, schulzowska wymowa. Zastanowiłbym się jednak nad użyciem słowa "nonkonformiści", czy nie jest nieco dopowiadające, przecież wiosna ze swej natury już sama jest porą nonkonformistyczną, więc po co tworzyć niepotrzebne pleonazmy, które zaciemniają i bez potrzeby dysonansują ten utwór. Resztę biorę ze sporą dozą zachwytu.

Pozdrawiam Panią serdecznie,

Michał Piętniewicz

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Jak cudownie czytać taką wiosnę. Szczególnie jesienią:).
Moja ocena: