chomik | wersja: 26.06.2015 11:50
chomik
zakupili mi niebieską lśniącą klatkę
zostawili na niej domek i trociny
jakieś śluzy i tunele na zapadkę
tu obchodzę swoje każde urodziny
jest też coś co zwykle budzi moją zgrozę
choć pociąga mnie i włazić muszę w tryby
kołowrotek który kręci mną jak może
ja poruszam nim na serio nie na niby
jestem chomikiem
i choć losem swym się brzydzę
to muszę biec
chociaż celu nie widzę
więc zasuwam bom przywykły już do biegu
choć pytania mi się dziwne tłuką w głowie
ot na przykład takie jedno pierwsze z brzegu
czy kręcenie bywa celem samym w sobie?
czy gdy kręcę to ktoś trochę na tym zyska?
lub czy straci gdy ja tutaj się zatracam
tocząc z losem osobiste swe igrzyska
czy dobiegnę i czy będę kiedyś wracał?
jestem chomikiem...
są momenty kiedy całkiem tracę siły
wtedy zwalniam i przystaję by odpocząć
marząc o tym by się losy odmieniły
i bym w końcu się dowiedział co i po co
czemu muszę wciąż napędzać ten mechanizm
zdając się na jego łaskę i niełaskę
czy to jakiś specyficzny jest egzamin
bo tymczasem zdzieram tylko stopy płaskie
jestem chomikiem...
przyjdzie chwila mocno czuję że tak będzie
gdy zatrzymam karuzelę z łożyskami
zgryzę zamek i wyskoczę w wielkim pędzie
krzyknę sobie że to wszystko już za nami
i pobiegnę żeby wreszcie ujrzeć cele
co pozwolą na pytania odpowiedzieć
a wspomnienia zogniskuję i przemielę
żeby potem móc przycupnąć i powiedzieć
jestem chomikiem
jednak z losem mi po drodze
nie muszę biec
teraz spokojnie... chodzę
pw
www.piosenkidowynajecia.manifo.com
zakupili mi niebieską lśniącą klatkę
zostawili na niej domek i trociny
jakieś śluzy i tunele na zapadkę
tu obchodzę swoje każde urodziny
jest też coś co zwykle budzi moją zgrozę
choć pociąga mnie i włazić muszę w tryby
kołowrotek który kręci mną jak może
ja poruszam nim na serio nie na niby
jestem chomikiem
i choć losem swym się brzydzę
to muszę biec
chociaż celu nie widzę
więc zasuwam bom przywykły już do biegu
choć pytania mi się dziwne tłuką w głowie
ot na przykład takie jedno pierwsze z brzegu
czy kręcenie bywa celem samym w sobie?
czy gdy kręcę to ktoś trochę na tym zyska?
lub czy straci gdy ja tutaj się zatracam
tocząc z losem osobiste swe igrzyska
czy dobiegnę i czy będę kiedyś wracał?
jestem chomikiem...
są momenty kiedy całkiem tracę siły
wtedy zwalniam i przystaję by odpocząć
marząc o tym by się losy odmieniły
i bym w końcu się dowiedział co i po co
czemu muszę wciąż napędzać ten mechanizm
zdając się na jego łaskę i niełaskę
czy to jakiś specyficzny jest egzamin
bo tymczasem zdzieram tylko stopy płaskie
jestem chomikiem...
przyjdzie chwila mocno czuję że tak będzie
gdy zatrzymam karuzelę z łożyskami
zgryzę zamek i wyskoczę w wielkim pędzie
krzyknę sobie że to wszystko już za nami
i pobiegnę żeby wreszcie ujrzeć cele
co pozwolą na pytania odpowiedzieć
a wspomnienia zogniskuję i przemielę
żeby potem móc przycupnąć i powiedzieć
jestem chomikiem
jednak z losem mi po drodze
nie muszę biec
teraz spokojnie... chodzę
pw
www.piosenkidowynajecia.manifo.com
Wersje wiersza

@ Tomek Nowacki
dzięki Tomku... jest już i melodia i bit w tzw "Kaczmarskim" stylu...!!!
Super!Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena