Na Kazimierzu | wersja: 25.04.2015 16:46

5.0/5 | 10


tak zwyczajnie dzisiaj na Szerokiej
na dziedzińcu Synagogi Izaaka
dwóch Żydów w myckach rozprawia jakby
w środku nie było muzeum

wyjątkowo nikt nie kręci filmów
młodzi wchodzą i wychodzą z kawiarni
a ja siedzę naprzeciwko Synagogi
piję kawę z mlekiem jem tiramisu

na dziedzińcu chłopiec kopie piłkę
bardziej bawi się nią drybluje
taki spokój wszystkich spowija
melexy w cierpliwej kolejce

sceny w konwencji impresjonizmu
nie śniadanie kolacja pod parasolami
żywopłoty usilnie okrywają się zielenią
w jupiterach zachodzącego słońca

na średniowiecznym białym murze
wymalowane całkiem współczesne serce
kogo dziś ochronią swą potęgą
umieścili na gzymsie kamerkę

zapomnieli spytać czy trenuje karate

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Barbara Kozubek-Marczyk

też bym chciała mieć takie uzależnienie :)))

@ Malwina

no bo to jest tak, że jestem uzależniona od publikowania i tworzę często tzw w żargonie programistów wersję beta, a potem ona mi zgrzyta, więc poprawiam. Czasem bezskutecznie :-)

Moja ocena

kiedy czytałam w pierwotnej wersji było w ciągu pisane, jest o wiele korzystniej


Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

właśnie mam dylematy. Czasem czytam kawałek prozy i ona dźwięczy mi w uszach jak biały wiersz. Tobie moje poetyzowanie zapachniało prozą. Wierzę Twojemu doświadczeniu - pewnie tak jest.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Bardzo ładna miniatura. Ale Barbaro to proza.
Za to proza na Szerokiej.
Moja ocena: