Inwestycja
Tysiące ton przerzuconego drzewa
W drewnianych wiórach tonę
Ułożonych brusów chiński mur
Pociętych desek setki kilometrów
Litry potu - oklejony żywicą
Poszarpana doszczętnie dłoń !
Poplamiony własną krwią ...
Skromna zapłata za ciężką prace
Odkładając na kupkę
Wpadająca moneta do dzbana
Kolejna i kolejna aż uzbieram na bilet
By wsiąść do pojazdu kursującego do publikacji
Własnej pracy - marzeń - szczerych słów
Upartym osłem być i gonić tą zdrową marchew
Wartą : 70 kurtek dla marznących bezdomnych
160 czapek - 300 rękawiczek
700 żołądków napełnionych pokarmem
Ile to czekolad dla sierot z bidula
By chociaż na sekundę osłodzić smak goryczy życia
Wózek dla siedzącego w domu inwalidy ...
Wahania wydatku zmotywowany trudem zarobku
Na polskich warunkach trudu codzienności
Tulic piersi wyrażenie wartościową potrzebę
Z celem własnej pamięci swego pomnika ze spiżu
Ślady umysłu na białym papierze serca promień
A gdy przywiozą mi cały nakład twórczości
To ułożę wielką stertę i podpalę tworząc ogień
Przed szarym prostokątem betonowym pełnym szyb
Młoda twarz będzie się odbijała od płomieni
Ogrzeje starą dłoń szepcząc drżącym głosem
Czy to była mądra inwestycja ..?...
W drewnianych wiórach tonę
Ułożonych brusów chiński mur
Pociętych desek setki kilometrów
Litry potu - oklejony żywicą
Poszarpana doszczętnie dłoń !
Poplamiony własną krwią ...
Skromna zapłata za ciężką prace
Odkładając na kupkę
Wpadająca moneta do dzbana
Kolejna i kolejna aż uzbieram na bilet
By wsiąść do pojazdu kursującego do publikacji
Własnej pracy - marzeń - szczerych słów
Upartym osłem być i gonić tą zdrową marchew
Wartą : 70 kurtek dla marznących bezdomnych
160 czapek - 300 rękawiczek
700 żołądków napełnionych pokarmem
Ile to czekolad dla sierot z bidula
By chociaż na sekundę osłodzić smak goryczy życia
Wózek dla siedzącego w domu inwalidy ...
Wahania wydatku zmotywowany trudem zarobku
Na polskich warunkach trudu codzienności
Tulic piersi wyrażenie wartościową potrzebę
Z celem własnej pamięci swego pomnika ze spiżu
Ślady umysłu na białym papierze serca promień
A gdy przywiozą mi cały nakład twórczości
To ułożę wielką stertę i podpalę tworząc ogień
Przed szarym prostokątem betonowym pełnym szyb
Młoda twarz będzie się odbijała od płomieni
Ogrzeje starą dłoń szepcząc drżącym głosem
Czy to była mądra inwestycja ..?...
Poem versions

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
świetne