ZAKAZANY TEREN | version: 12.12.2014 23:20
otwarta butelka huczy, jak muszla
-nie znajdę tutaj takiej dużej
(wrócę, wspomnieniami porównam)
ścieżka nabrzmiała wilgocią ulewy
sprężysta, jak ciało dziewczyny
piach nie wciska ziaren popiołem
jeszcze pamięć hołubi kształtem śladów
moich ażurowych koturnów
dojdę jakoś- trzy kilometry?
nieskalana świtem nisza plecaka
rozsycha w oczach i roziskrza
w kwarcu wszczesnorannego słońca
jakże zaostrza kolory i zmysły!
jawi się samotny sznur racic
duże-jak-krowy, w szpic- odyniec!
uczta skończona czas noclegu
dołącza wąż opon roweru
ciekawe kto komu drogi ustąpił?
z trzcin procesją- śpiew i pokłony
tafla jeziora- kadr w odsłonie
kłębek brzóz młodych zamyka mi ścieżkę
znów zakręt - taka perspektywa
w śluzie woda bulgocze basem
LĘGOWISKO PTAKÓW
zakaz wchodzenia
-nie znajdę tutaj takiej dużej
(wrócę, wspomnieniami porównam)
ścieżka nabrzmiała wilgocią ulewy
sprężysta, jak ciało dziewczyny
piach nie wciska ziaren popiołem
jeszcze pamięć hołubi kształtem śladów
moich ażurowych koturnów
dojdę jakoś- trzy kilometry?
nieskalana świtem nisza plecaka
rozsycha w oczach i roziskrza
w kwarcu wszczesnorannego słońca
jakże zaostrza kolory i zmysły!
jawi się samotny sznur racic
duże-jak-krowy, w szpic- odyniec!
uczta skończona czas noclegu
dołącza wąż opon roweru
ciekawe kto komu drogi ustąpił?
z trzcin procesją- śpiew i pokłony
tafla jeziora- kadr w odsłonie
kłębek brzóz młodych zamyka mi ścieżkę
znów zakręt - taka perspektywa
w śluzie woda bulgocze basem
LĘGOWISKO PTAKÓW
zakaz wchodzenia
Poem versions
- 7.01.2015 17:24
- 7.01.2015 07:17
- 6.01.2015 21:00
- 12.12.2014 23:20
- 12.12.2014 06:54
- 11.12.2014 05:52

My rating
My rating
My rating