Bankiet | version: 18.01.2012 16:37
Płacze wyzyskany świat
Do ostatniego ziarna
Spływa sól z pól
W piekle bankiet ogień bucha
Uśmiech z ucha do ucha
Piany Lucyfer pije cnoty kielich
Odbija mu się miłością
Żołądek ściska
Pozostałe resztki szlachetności
Dobroć maleje
Ubogość w pysk wciska
Szatańskie palce oblizują
Zaślepione człowieczeństwo
Zrzucili z szyi jarzmo
Utonęło w bagnie trucizny
Pole zasiane ciernią
Wrzucone niemowlę ryczy
To boskie czyste narzędzie
Ziarno nadziei zasiane
Koło się toczy
Mija ostre zakręty
Na rozstaju dróg paszcze diabelskie
Wiatr w oczy wieje
Piasku pełne
Łza myję lecz czerń już za rękę trzyma ...
Do ostatniego ziarna
Spływa sól z pól
W piekle bankiet ogień bucha
Uśmiech z ucha do ucha
Piany Lucyfer pije cnoty kielich
Odbija mu się miłością
Żołądek ściska
Pozostałe resztki szlachetności
Dobroć maleje
Ubogość w pysk wciska
Szatańskie palce oblizują
Zaślepione człowieczeństwo
Zrzucili z szyi jarzmo
Utonęło w bagnie trucizny
Pole zasiane ciernią
Wrzucone niemowlę ryczy
To boskie czyste narzędzie
Ziarno nadziei zasiane
Koło się toczy
Mija ostre zakręty
Na rozstaju dróg paszcze diabelskie
Wiatr w oczy wieje
Piasku pełne
Łza myję lecz czerń już za rękę trzyma ...
Poem versions
- 18.01.2012 16:55
- 18.01.2012 16:37

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ładne...Szczególnie początkowe...
...kilka wersów mi się podoba. Ciekawie i niebanalnie zobrazowane życie.