klimaty | version: 22.05.2015 22:45
osaczyły mnie słowa niecodzienną składnią
metafory pod rękę z przenośniami
myślę dorożkarzem z Rynku
trzymam lejce galopującej wyobraźni
co krok to wyzwanie poetyckie
nic nie wydaje się zwyczajne
zapachy fiołków zaklęte w uniesieniach
róże z dzbanów pod stopami
księżyc zrezygnował z marszu po niebie
rozsiadł się u Hawełki z nogą na nodze
wokół gwiazdy jak fordanserki
chichoczą umizgają się i podają kawę
zwinny smok gabarytów znacznych
przemyka między stolikami
kusi zielonym absyntem
spieszy z cukrem służy łyżeczkami
a nasturcje coraz dorodniejsze
powoje wiją się na oparciach foteli
kandelabry odbijają refleksy świec
tańczy ściana czekają zaproszenia butelki
metafory pod rękę z przenośniami
myślę dorożkarzem z Rynku
trzymam lejce galopującej wyobraźni
co krok to wyzwanie poetyckie
nic nie wydaje się zwyczajne
zapachy fiołków zaklęte w uniesieniach
róże z dzbanów pod stopami
księżyc zrezygnował z marszu po niebie
rozsiadł się u Hawełki z nogą na nodze
wokół gwiazdy jak fordanserki
chichoczą umizgają się i podają kawę
zwinny smok gabarytów znacznych
przemyka między stolikami
kusi zielonym absyntem
spieszy z cukrem służy łyżeczkami
a nasturcje coraz dorodniejsze
powoje wiją się na oparciach foteli
kandelabry odbijają refleksy świec
tańczy ściana czekają zaproszenia butelki
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating