Cień nad pytaniem
Już nie ograbiam cudzych sadów,
nie rozmyślam nad chwilą zdartych kolan –
- rozczytuję.
Nie potrafię gniewnie marszczyć czoła
każdego lodowca,
wróżę mu kształty –
nie da się błagać o dom,
o pełen dzban z całym uchem.
Nie oświecę niepokojącej daty urodzenia,
nie zaproszę stęchłego słońca
do gonitwy z kartką kalendarza –
zbyt duża krzywizna pojedynczego pręta
w klatce ze wściekłym dniem.
Nie przegram w pokera zmęczonej głowy,
nie zapytam o parabolę stolika ?
Pocieszny bywa skowyt pytań ;
wątpliwości –
moje wierne pocieszycielki.
nie rozmyślam nad chwilą zdartych kolan –
- rozczytuję.
Nie potrafię gniewnie marszczyć czoła
każdego lodowca,
wróżę mu kształty –
nie da się błagać o dom,
o pełen dzban z całym uchem.
Nie oświecę niepokojącej daty urodzenia,
nie zaproszę stęchłego słońca
do gonitwy z kartką kalendarza –
zbyt duża krzywizna pojedynczego pręta
w klatce ze wściekłym dniem.
Nie przegram w pokera zmęczonej głowy,
nie zapytam o parabolę stolika ?
Pocieszny bywa skowyt pytań ;
wątpliwości –
moje wierne pocieszycielki.

My rating
Moja ocena
nawet bogowie majatakie swoje cienie
jak Hugin i Munin
zamęczające Odyna ;)
My rating
Moja ocena
W życiu zawsze targają człowiekiem wątpliwości i sprzeczności ,ale najważniejsze,że wśród nas mamy wiernych pocieszycieli.Wystarczy jeden prawdziwy pocieszyciel,a nie czujemy się samotni.Odnajdujemy wówczas promyk szczęścia i zrozumienia.pozdrawiam:)My rating