pomyliłyśmy się.

author:  Ann Marie Lech
5.0/5 | 7


Jak to możliwe, że żyjąc z tobą lat tyle,
nie zauważyłam tego, jak mętne masz oczy

Jak cicho oddychasz, nie drażniąc przestrzeni,
głośnym tupotem przerywając tę ciszę...

A ona cię zabija kochana.

Ty nie odeszłaś jak gorsza siostra,
umarłaś zalana łzami bezradności,
oparta zdartymi łokciami o spróchniałą posadzkę.

Mówili, że tak być musi a ty upadłaś bezradnie na kolana,
rozłożyłaś ręce i krzyknęłaś niech się stanie.

Tak głupi nie był nikt.

Ale już cicho, zacerujemy tę dziurę w pończosze,
co piekło gorszyła.

Już świta, więc żyjesz.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
12.07.2016,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
25.03.2016,  pola

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
24.03.2016,  Niewidzialna

My rating

My rating: