Pod powiekami
Spoczęłam na ramieniu Twoim,
zmęczoną kładąc głowę.
Splecione myśli w jeden kok
do snu sa już gotowe.
Pod powiekami burza trwa
dziesiątek lat istnienia.
Ucieczka , strach a potem śmiech
brwi zmusza - do marszczenia.
Przyjemny naraz słyszę dźwięk
dzwoneczków gdzieś z daleka.
Po sniegu para koni mknie,
spod kopyt - śnieg ucieka.
To fala uderza w skalisty brzeg
w oddali płynie statek
a obok mnie - różowo zakwitł
malutki polny kwiatek.
Dziadek z siatkami do domu wraca
przez ogrod - droge skraca,
chciałam z rowera zakupy zdjąć
i...rower sie przewraca.
Już miałam rower podnieść z ziemi
i noga w łańcuch się wkręciła,
zaczęłam szarpać - wiercąc się
i wtedy właśnie ...sie zbudziłam.
czarnulka1953
zmęczoną kładąc głowę.
Splecione myśli w jeden kok
do snu sa już gotowe.
Pod powiekami burza trwa
dziesiątek lat istnienia.
Ucieczka , strach a potem śmiech
brwi zmusza - do marszczenia.
Przyjemny naraz słyszę dźwięk
dzwoneczków gdzieś z daleka.
Po sniegu para koni mknie,
spod kopyt - śnieg ucieka.
To fala uderza w skalisty brzeg
w oddali płynie statek
a obok mnie - różowo zakwitł
malutki polny kwiatek.
Dziadek z siatkami do domu wraca
przez ogrod - droge skraca,
chciałam z rowera zakupy zdjąć
i...rower sie przewraca.
Już miałam rower podnieść z ziemi
i noga w łańcuch się wkręciła,
zaczęłam szarpać - wiercąc się
i wtedy właśnie ...sie zbudziłam.
czarnulka1953

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ładnie