BYŚ BYŁA
BYŚ BYŁA [1]
Bo… gdy kiedyś w noc jasną, bezsenną
imię me wypowiesz cichym szeptem
rozbudzona kupidyna rozbaśnioną porą
wtedy stanę tuż przed tobą
strojny platynowym deszczem
i zagadnę zgrabną wiersza metaforą
Welur poezji woalem nas okryje ciepłym
babie lato nićmi dłonie misternie splącze
okryje obłokiem rozkoszy cielesnych
niekończących… a w gorące
serca nasze pożądanie wsączy
aż po jasną smugę świtu
W tę noc bezsenną, gdyś w gwiazdy wpatrzona
poskładam wiersze z życzeń dopełnionych
i nie budząc z nieśnionego snu zenitu
ponad błękit nieba uniosę, przeniosę
tak jak tamtej wiosny na zielonej łące
on sprawi… byś była spełniona
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………………………… T☀ruń - 17 maja 'O1
BYŚ BYŁA [2]
Chcę wierzyć, że kiedy
w noc samotną, bezsenną
imię me wypowiesz cichym szeptem
przedsennie akwarelą malowaną porą
stanę przed tobą strojny kwietnym deszczem
i jedwabną przywitam wiersza metaforą
Zaprosisz w pościeli muśliny najpiękniej
mgieł woal welurem nas okryje ciepłym
a babiego lata nić dłonie oplącze
otuli obłokiem rozkoszy cielesnej
niekończącej świtaniem… a w gorące
serca nasze pożądanie wsączy
Będziesz wtedy gwiezdną feerią urzeczona
zbudzisz wiersze śpiące ze snów niedośnionych
poukładasz strofy z marzeń dopełnionych
ponad błękit nieba wzniesiesz unisonem
tak jak tamtej wiosny na zielonej łące
a szepty ich sprawią… by były spełnione
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………………………… T☀ruń - 19 maja 'O1
/dwie wersje wybrane spośród siedmiu… cóż ?/
Bo… gdy kiedyś w noc jasną, bezsenną
imię me wypowiesz cichym szeptem
rozbudzona kupidyna rozbaśnioną porą
wtedy stanę tuż przed tobą
strojny platynowym deszczem
i zagadnę zgrabną wiersza metaforą
Welur poezji woalem nas okryje ciepłym
babie lato nićmi dłonie misternie splącze
okryje obłokiem rozkoszy cielesnych
niekończących… a w gorące
serca nasze pożądanie wsączy
aż po jasną smugę świtu
W tę noc bezsenną, gdyś w gwiazdy wpatrzona
poskładam wiersze z życzeń dopełnionych
i nie budząc z nieśnionego snu zenitu
ponad błękit nieba uniosę, przeniosę
tak jak tamtej wiosny na zielonej łące
on sprawi… byś była spełniona
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………………………… T☀ruń - 17 maja 'O1
BYŚ BYŁA [2]
Chcę wierzyć, że kiedy
w noc samotną, bezsenną
imię me wypowiesz cichym szeptem
przedsennie akwarelą malowaną porą
stanę przed tobą strojny kwietnym deszczem
i jedwabną przywitam wiersza metaforą
Zaprosisz w pościeli muśliny najpiękniej
mgieł woal welurem nas okryje ciepłym
a babiego lata nić dłonie oplącze
otuli obłokiem rozkoszy cielesnej
niekończącej świtaniem… a w gorące
serca nasze pożądanie wsączy
Będziesz wtedy gwiezdną feerią urzeczona
zbudzisz wiersze śpiące ze snów niedośnionych
poukładasz strofy z marzeń dopełnionych
ponad błękit nieba wzniesiesz unisonem
tak jak tamtej wiosny na zielonej łące
a szepty ich sprawią… by były spełnione
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………………………… T☀ruń - 19 maja 'O1
/dwie wersje wybrane spośród siedmiu… cóż ?/

My rating
My rating
My rating
My rating