Warszawski sen o MSN
Gdyby obiekt (bardzo drogi)
był prankiem Banksy'ego -
większa korzyść (obiektywnie)
wyrosłaby z niego.
Jednym słowem, gdyby zniknął
pewien biały klocek,
z faktu tego tylko dobre
byłyby owoce.
Docenilibyśmy różne
mury i struktury,
może nawet by nie wadził
już Pałac Kultury.
Cóż to? Nie ma! - krzykną wszyscy,
(ktoś łezkę uroni).
Lecz niestety - pierwej
kaktus wyrośnie na dłoni.
Masz Stolico, czegoś chciała,
dom na marzeń miarę.
Będziesz co dzień oglądała
MSN. Za karę.
był prankiem Banksy'ego -
większa korzyść (obiektywnie)
wyrosłaby z niego.
Jednym słowem, gdyby zniknął
pewien biały klocek,
z faktu tego tylko dobre
byłyby owoce.
Docenilibyśmy różne
mury i struktury,
może nawet by nie wadził
już Pałac Kultury.
Cóż to? Nie ma! - krzykną wszyscy,
(ktoś łezkę uroni).
Lecz niestety - pierwej
kaktus wyrośnie na dłoni.
Masz Stolico, czegoś chciała,
dom na marzeń miarę.
Będziesz co dzień oglądała
MSN. Za karę.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating