Ten pierwszy
Bywa namiętny, ale i zdradziecki,
rozkoszny wiosną i na pożegnanie –
jakkolwiek dany, choćby był malutki,
w pamięci ludzkiej na zawsze zostaje.
Jest alegorią matczynej miłości,
młodzieńczych uczuć i więzi rodzinnych.
Gdy na dnie w duszy melancholia gości,
pociesza serce, lecząc smutku rany.
Człowiek jest rady, czując jego dotyk,
płonie z radości, gdy go wyczekuje.
Brak pocałunku w chwilach niepojętych,
wzmaga na ciele wszelkie nerwobóle.
Zatem kochajmy każdy jego przejaw,
bądźmy otwarci na niespodziewane.
Świat bez bliskości byłby mało ciekaw,
przeto całujmy nocą i nad ranem.
Kasia Dominik
rozkoszny wiosną i na pożegnanie –
jakkolwiek dany, choćby był malutki,
w pamięci ludzkiej na zawsze zostaje.
Jest alegorią matczynej miłości,
młodzieńczych uczuć i więzi rodzinnych.
Gdy na dnie w duszy melancholia gości,
pociesza serce, lecząc smutku rany.
Człowiek jest rady, czując jego dotyk,
płonie z radości, gdy go wyczekuje.
Brak pocałunku w chwilach niepojętych,
wzmaga na ciele wszelkie nerwobóle.
Zatem kochajmy każdy jego przejaw,
bądźmy otwarci na niespodziewane.
Świat bez bliskości byłby mało ciekaw,
przeto całujmy nocą i nad ranem.
Kasia Dominik

My rating
My rating
My rating
My rating