. | version: 28.08.2014 09:06
idę a w oczach mam kruki na śniegu
i taniec błysków co mami i wciąga
kalejdoskopy wzburzonych zaprzęgów
szaleją z wiatrem co spokój zaplątał
idę przed siebie wpatrzona w horyzont
czarny fortepian wygrywa mazurki
burzowa chmura skrywa grzmot pod grzywą
modły wynoszę - nuż skapnie coś z górki
idę po piaskach złoconych jak słońca
blask męczy oczy skalane cieniami
zygzakiem schadzam pustynie bez końca
łykając pustkę zszywaną łkaniami.
idę przed siebie dzień z nocą się zlewa
klatka po klatce krok wlokę za krokiem
coraz to nowe kostiumy przywdziewam
by życie kusić
bo przejdzie mi bokiem
RC 23.07.14
i taniec błysków co mami i wciąga
kalejdoskopy wzburzonych zaprzęgów
szaleją z wiatrem co spokój zaplątał
idę przed siebie wpatrzona w horyzont
czarny fortepian wygrywa mazurki
burzowa chmura skrywa grzmot pod grzywą
modły wynoszę - nuż skapnie coś z górki
idę po piaskach złoconych jak słońca
blask męczy oczy skalane cieniami
zygzakiem schadzam pustynie bez końca
łykając pustkę zszywaną łkaniami.
idę przed siebie dzień z nocą się zlewa
klatka po klatce krok wlokę za krokiem
coraz to nowe kostiumy przywdziewam
by życie kusić
bo przejdzie mi bokiem
RC 23.07.14
Poem versions
- 23.10.2014 16:03
- 28.08.2014 09:06

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Kuś...Moja ocena
Reniu, w zasadzie to powinienem go sobie wydrukować na maleńkiej karteczce i nosić w kieszeni, a jadąc tramwajem poczytywać.Dodam tylko że to piękny tekst; ale to banał.
Myślę że nieocenionym byłby tutaj Waldemar z jego wnikliwą analizą. Takie rarytasy nie trafiają się (nam czytelnikom) codziennie z racji formy i treści.