w cztery oczy | version: 18.07.2012 18:35
rozmawiam szczerze
jestem trawą
można mnie żreć do syta
kołyszę się razem z lasem
w takt życia
w tak śmierci
bez obawy o jezioro
wiem że szczerość nie umiera
nie kryje wzroku
no bo gdzie utopią swoje oczy te przyjacółki
śliskie bazyliszki
pazerne osy
jestem trawą
można mnie żreć do syta
kołyszę się razem z lasem
w takt życia
w tak śmierci
bez obawy o jezioro
wiem że szczerość nie umiera
nie kryje wzroku
no bo gdzie utopią swoje oczy te przyjacółki
śliskie bazyliszki
pazerne osy
Poem versions
- 18.09.2012 20:36
- 18.07.2012 18:38
- 18.07.2012 18:35
- 18.07.2012 18:35
- 18.07.2012 18:29

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating