Moje miasto Koszalin+ | version: 23.02.2012 12:16
Mewy krzykliwe - opuściły morze
zamieszkały na dachach koszalińskich domów
krzykiem i lotem swą obecność znaczą
toczą wielkie wojny z kawkami
w której nie ma zwyciężonych
Pokochały jak my nasze miasto
omijają z daleka lasy Chełmskiej Góry
zostawiają parki i place gołębiom
niech też się naszym miastem nacieszą
Miasto zieleni w niej skąpane całe
smagane wiatrem, chłodnym, znad morza
z rzeczką przyległą parkową zielenią
dla kaczek i łabędzi obfitym domem
Miasto młodzieży i szkół różnych
miasto też ludzi zużytych wiekiem
opuszczonych przez dzieci
żyjących samotnie
gdyż dzieci dla pracy i chleba
wyjechały do innych miast i krajów
Miasto centr handlowych, gdzie nasze wnuki
umawiają się na randki
jak my w parkach kiedyś
miasto budów i wielkich remontów
hala widowiskowa, politechnika
nowe osiedla urodą pieszczą oczy
Leszek K.
zamieszkały na dachach koszalińskich domów
krzykiem i lotem swą obecność znaczą
toczą wielkie wojny z kawkami
w której nie ma zwyciężonych
Pokochały jak my nasze miasto
omijają z daleka lasy Chełmskiej Góry
zostawiają parki i place gołębiom
niech też się naszym miastem nacieszą
Miasto zieleni w niej skąpane całe
smagane wiatrem, chłodnym, znad morza
z rzeczką przyległą parkową zielenią
dla kaczek i łabędzi obfitym domem
Miasto młodzieży i szkół różnych
miasto też ludzi zużytych wiekiem
opuszczonych przez dzieci
żyjących samotnie
gdyż dzieci dla pracy i chleba
wyjechały do innych miast i krajów
Miasto centr handlowych, gdzie nasze wnuki
umawiają się na randki
jak my w parkach kiedyś
miasto budów i wielkich remontów
hala widowiskowa, politechnika
nowe osiedla urodą pieszczą oczy
Leszek K.
Poem versions
- 14.04.2012 16:15
- 23.02.2012 12:16

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
kocham morze@
Masz rację, z kawkami to są honorowe walki, ze srokami podstępne@
Dzięki, przy okazji przekazę@
Dzięki, a wiesz że nigdy nie byłem w Twoim mieście. Wiem wstydMoja ocena
Leszku, każdy na swój sposób swoje miasto kocha, wysokie, przyziemne, z żurawiami w chmurach, z dziećmi na placach, na huśtawkach i z ptakami...u mnie też mewy wciąż krzyczą i walczą...nie tylko z kawkami, gorszym przeciwnikiem są sroki...;)
aaaa
i pozdrowienia dal Leszka Malinowskiego, a może to ty? :-))) No i oczywiście, dla całego Konia Polskiego ... Szkoda, że Piotrek Kryszan się odłączył od nich ...Moja ocena
kiedyś dawno temu co roku byłem w Koszalinie ...warto jest szanować własne enklawy ...
w rewanżu zapraszam cię ...
http://www.emultipoetry.eu/pl/poem/19384,zapraszam-cie