Moje miasto Koszalin+ | version: 23.02.2012 12:16

author: leszek46
5.0/5 | 8


Mewy krzykliwe - opuściły morze
zamieszkały na dachach koszalińskich domów
krzykiem i lotem swą obecność znaczą
toczą wielkie wojny z kawkami
w której nie ma zwyciężonych

Pokochały jak my nasze miasto
omijają z daleka lasy Chełmskiej Góry
zostawiają parki i place gołębiom
niech też się naszym miastem nacieszą

Miasto zieleni w niej skąpane całe
smagane wiatrem, chłodnym, znad morza
z rzeczką przyległą parkową zielenią
dla kaczek i łabędzi obfitym domem

Miasto młodzieży i szkół różnych
miasto też ludzi zużytych wiekiem
opuszczonych przez dzieci
żyjących samotnie
gdyż dzieci dla pracy i chleba
wyjechały do innych miast i krajów

Miasto centr handlowych, gdzie nasze wnuki
umawiają się na randki
jak my w parkach kiedyś
miasto budów i wielkich remontów
hala widowiskowa, politechnika
nowe osiedla urodą pieszczą oczy

Leszek K.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

kocham morze
My rating:  

@

Masz rację, z kawkami to są honorowe walki, ze srokami podstępne
23.02.2012,  leszek46

@

Dzięki, przy okazji przekazę
23.02.2012,  leszek46

@

Dzięki, a wiesz że nigdy nie byłem w Twoim mieście. Wiem wstyd
23.02.2012,  leszek46

Moja ocena

Leszku, każdy na swój sposób swoje miasto kocha, wysokie, przyziemne, z żurawiami w chmurach, z dziećmi na placach, na huśtawkach i z ptakami...u mnie też mewy wciąż krzyczą i walczą...nie tylko z kawkami, gorszym przeciwnikiem są sroki...

;)
My rating:  

aaaa

i pozdrowienia dal Leszka Malinowskiego, a może to ty? :-))) No i oczywiście, dla całego Konia Polskiego ... Szkoda, że Piotrek Kryszan się odłączył od nich ...

Moja ocena

kiedyś dawno temu co roku byłem w Koszalinie ...

warto jest szanować własne enklawy ...
w rewanżu zapraszam cię ...

http://www.emultipoetry.eu/pl/poem/19384,zapraszam-cie
My rating: