pani zima | version: 6.02.2021 04:53
zapomniała okryć drzewa
białym puchem
srebrnym blaskiem
płaczą nagie drzewa nocą
skarżą się do gwiazd
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
w szarym fraku
spaceruje szary deszcz
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
o tej porze
w taki ziąb
białym puchem
srebrnym blaskiem
płaczą nagie drzewa nocą
skarżą się do gwiazd
wiatr ramiona targa brzozom
przestał szumieć las
na alejce bez nostalgii
w szarym fraku
spaceruje szary deszcz
zimo sroga jakże mogłaś
nie wziąć płaszcza
o tej porze
w taki ziąb
Poem versions
- 6.02.2021 17:40
- 6.02.2021 05:02
- 6.02.2021 04:53
- 6.02.2021 04:48
- 6.02.2021 04:46

My rating
My rating
My rating