366
Odkąd zabrałeś mi zieleń spaliłam w
sierpniowych promieniach sto sześdziesiąt
osiem kartek kalendarza. Potem
czekałam jeszcze aż spadnie ostani liść.
Tej zimy będę musiałam ogrzać się sama .
Gdyby luty miał dwadzieścia osiem dni
tęskniłabym o jeden krócej.
sierpniowych promieniach sto sześdziesiąt
osiem kartek kalendarza. Potem
czekałam jeszcze aż spadnie ostani liść.
Tej zimy będę musiałam ogrzać się sama .
Gdyby luty miał dwadzieścia osiem dni
tęskniłabym o jeden krócej.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating