366 | version: 13.09.2012 20:23
Odkąd zabrałeś mi zieleń spaliłam w
sierpniowych promieniach sto sześdziesiąt
osiem kartek kalendarza. Potem
czekałam jeszcze aż spadnie ostani liść.
Tej zimy będę musiałam ogrzać się sama .
Gdyby luty miał dwadzieścia osiem dni
tęskniłabym o jeden dzień krócej.
sierpniowych promieniach sto sześdziesiąt
osiem kartek kalendarza. Potem
czekałam jeszcze aż spadnie ostani liść.
Tej zimy będę musiałam ogrzać się sama .
Gdyby luty miał dwadzieścia osiem dni
tęskniłabym o jeden dzień krócej.
Poem versions
- 13.09.2012 20:36
- 13.09.2012 20:23

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating