konieczność | version: 7.09.2017 09:58

author: MaryPe
5.0/5 | 6


ktoś precyzyjny wstawił się
w ciągi banalnych
nie chcę nie wiem nie umiem nie mogę
takie niby nic
taki kapuśniaczek

i spadły większe deszcze
wcale nieciche
i niebezbolesne

i lody ruszyły
i tama zerwała
z przezwyczajeniem
do rezygnacji
do rozkładania rąk
do obchodzenia podtopień

- rafting nie dla mnie - wołał

rzucono mu wiosło
i wypłynął

uwierzył że może

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
09.09.2017,  milcząca

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.09.2017,  mroźny